Tak, tak. To jakaś klątwa albo postcrossingowa zmowa. Ciągle dostaję Tajwan. 1/3 oficjalnych przyleciała właśnie stamtąd. Kartka bardzo mi się podoba. Stella pisze, że pierwszy raz wysyła do Polski. Czyli ma dobry początek :D. Mieszka w 'nowym bambusie' To dosłowne tłumaczenie miejscowości w której mieszka (Hsin Chu). Zimą wieją tam bardzo silne wiatry.
Kartka wymięta jak nie wiem co. Zmokła najprawdopodobniej.
ja też na początku dostawałam kilka razy Tajwan, potem Chiny... itp. ale Finlandię pierwszą dostałam, ale... "thank you card" a potem o ile dobrze pamiętam przyszedł oficjał:) dzień po.;)
No widzisz ... a ja na te swoje prawie 162 kartki nie mam ani jednej z Tajwanu ... jak to możliwe? nie wiem :( chciałabym w końcu jakąś dostać ...
Też nie mam żadnej z Tajwanu jeszcze :(
Ale mam tylko 19 na razie ;)
ja też na początku dostawałam kilka razy Tajwan, potem Chiny... itp. ale Finlandię pierwszą dostałam, ale... "thank you card" a potem o ile dobrze pamiętam przyszedł oficjał:) dzień po.;)
To ja Ci zazdroszczę tej klątwy :D
Przepiękna kartka :)
Coś musi w tym być, bo też dostałam dzisiaj kartkę z Tajwanu tak wymiętą, że długo głowiłam się, co się z nią działo :D
Twoja bardzo mi się podoba, nie masz co na tę klątwę narzekać ;)
Mnie Tajwan rozpieszczał na początku zabawy z postcrossingiem:)
ale fajowa ;)
Mnie bardziej USA przesladuje.